WESEM - NEO Rally Team po 3. Memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza
Mroźna, ale słoneczna pogoda nie odstraszyła kibiców, którzy licznie stawili się wzdłuż trasy niedzielnego Memoriału Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza, aby w ten sposób uczcić pamięć wybitnych kierowców. Załoga Chmielewski/ Gerber w barwach WESEM- NEO Rally Team startująca Citroenem C2-R2 zwyciężyła w klasie 1 (do 1600 cm3), a także wśród samochodów przednionapędowych. Na 41 startujących samochodów zajęli 11. miejsce w klasyfikacji generalnej i dał się wyprzedzić tylko samochodom klasy 3 Mitsubishi Lancer i Subaru Impreza
Janek Chmielewski: Udział w Memoriale był dla mnie bardzo ważny. To świetna impreza upamiętniająca dwóch wybitnych kierowców rajdowych, którzy odegrali ogromną rolę w historii rajdów samochodowych, a dla wielu z nas pozostaną rajdowymi autorytetami na zawsze.
Kuba Gerber: To był mój pierwszy start w zawodach ku czci dwóch wielkich polskich sportowców. Jestem mile zaskoczony liczbą kibiców stojących przy trasie mimo mocno minusowej temperatury. Należą im się ogromne podziękowania za wytrwałość i doping. Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza w Wieliczce robi się niezwykle medialny i staje się taką drugą Barbórką Warszawską.
Ale nie tylko sportem żyli kibice podczas tegorocznej edycji Memoriału. Aktualny Mistrz Polski w klasie A6 Jan Chmielewski zdecydował się na nietuzinkowy gest – wystawił na licytację miejsce pilota w swojej rajdówce. Uzyskane w ten sposób środki zostaną przeznaczone na rehabilitację Oskara Langnera – młodego człowieka, który wskutek nieszczęśliwego wypadku walczy o powrót do sprawności.
Janek Chmielewski: W tych zawodach nie liczy się wynik, dlatego za zgodą kierownictwa Super OS-u swój start połączyłem z inicjatywą pomocy niepełnosprawnemu Oskarowi – fanowi rajdów samochodowych. Przez 2 tygodnie można było licytować dodatkowy przejazd w fotelu pilota. Bardzo się cieszę, że inicjatywa spotkała się z dużym zainteresowaniem. Dzięki temu, wraz z Panią Jolantą, która wygrała licytację udało nam się coś zrobić dla wspaniałego chłopaka. Chciałem podziękować za hojne wsparcie rehabilitacji Oskara.
Niezwykle zadowolona z całego przedsięwzięcia jest również zwyciężczyni licytacji:
Jolanta Barjasz: Wraz z mężem obserwujemy działania charytatywne i często staramy się w nich uczestniczyć. Wsparcie dla Oskara od samego początku było dla nas bardzo ważne. Sam udział w imprezie to dodatkowa atrakcja i muszę przyznać, że naprawdę niezwykła. To były najszybsze 3 km w moim życiu ! Mam nadzieję, że udało nam się pomóc Oskarowi, bo On był dla mnie jednym z głównych bohaterów dzisiejszego dnia – podsumowuje swój udział w licytacji.
Memoriał to także atrakcyjna otoczka. Rafał Sonik, bohater Dakaru i pierwszy Polak, który stanął na podium tej morderczej imprezy, dał popis jazdy quadem. –Gdyby był oficjalnie klasyfikowany, to w kategorii pojazdów z napędem na jedną oś uległby tylko Chmielewskiemu w Citroenie C2-R2 – wyjaśnia Andrzej Borowiczka, dyrektor zawodów.
Pierwsza runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski już w kwietniu!